- Sara za chwilę pójdziesz na tego kucyka tylko chodź najpierw zrobić zdjęcie z lwem.
- No dobrze, ale on słodki, nie ugryzie mnie?
- Ten na pewno nie. "
- Uwaga! - trzask
- Maite zwaliłaś reflektor!
- Przepraszam. Jestem taka zdenerwowana. Paola jest wściekła, że nie ma jeszcze DJ'a.
- Przecież napisał, że zaraz będzie. Weź to posprzątaj i zanieś dla woźnego, a ja zajmę się tymi światłami.
- Dziękuję- dziewczyna wyszła. Sara weszła na drabinę i ustawiała światła.
- Nie spadniesz?
- Oo hej Nathan. Mógłbyś mi pomóc i przetrzymać tą drabinę?
- Ty nie w sukience?
- Mam jeszcze czas, a gdzie Tom?
- Rozmawia z Paolą - mówi trzymając drabinę.
- Jest nieco podenerwowana.
- Nie co? Chyba całkowicie. Wiesz jak ona nas zjadła?
- Nie przesadzaj. Nie może być aż tak źle
- Haha no nie wiem. Już ustawiłaś?
- Chyba tak.
- To schodź
- Mam lęk wysokości
- To po co wchodziłaś?
- Maite już jeden reflektor zwaliła!
- Dobra spokojnie. Pomogę ci. Daj mi rękę i skacz. Złapię cię
- Nie dam rady
- Wierzę w ciebie
- No dobra, tylko mnie złap.
- Spokojnie. - Dziewczyna zamknęła oczy, podala swoją dłoń i zeskoczyła z drabiny. Drabina upadła, a Sara znajdowała się w ramionach chłopaka.- Otwórz oczy
- Udalo mi się?
- Mhm, masz ładne perfumy. Są bardzo slodkie, truskawka?
- Tak, ty też masz piękny zapach, wogóle ładnie wyglądasz w tym garniturze
- Dziękuję. No to w czym ci teraz pomóc?- Opuścil powoli koleżankę.
- Chcesz pomóc?
- No pewnie. Nie mam co robić - uśmiechnął się.
- Musimy zawiesić te dekorację i te tło
- Łał, Te tło na sufit prawda? Będzie wyglądało na niebo tylko, że nocą. Super
- Mój pomysł
- Lubisz się chwalić
- Tylko czasami
- Ta jasne
- Dobra to ty bierz tą stronę, a ja tą
- Zgoda.
Kilka minut później.
- Dobra skończone
-Łał to jest ducowne, sami to zrobiliście?
- Pomogłem tylko, jestem Nathan
- Maite. My się znamy
- Ale nie z imienia
- Prawda hehe to co zbieramy się? Sara?
- Pewnie, Nathan ustaw sprzęt twojego kumpla a my zaraz będziemy.
- ok, a może was zawieźć?
- Jeśli możesz to pewnie, A gdzie Paola?
- Widziałam jak pojechala gdzieś z Twoim kumplem.
- Zadzwonię do niej, a wy poczekajcie na zewnątrz.- Powiedziala Sara. Nathan i Maite wyszli na zewnątrz.
- Podoba ci się Sara prawda?
- Nie przeczę. Brzydka nie jest.
- Ona to fajna dziewczyna. Najlepsza jaką znam.
- Dlugo już się znacie?
- Praktycznie od urodzenia
- To bardzo dlugo
- Tak wiem. Traktuje ją jak swoją siostrę
- Dobra juz jestem. Paola już wraca ubrana, umalowana i poczesana. Tom razem z nią przyjedzie więc oni tu sie ogarną. To co jedziemy?
- Pewnie - powiedział chłopak i otworzył dziewczynom drzwi. Po godzinie wrócili na miejsce. Cala trójka wyglądała nieziemsko! Nathan wziął Maite i Sara pod ramiona i zaprowadził je do środka. Bal właśnie się zaczął. Wszyscy uczniowie, goście, nauczyciele mają maski i to najbardziej dekoruje salę. Oczywiście gwieździste niebo jest wspaniałe i każdy nie może się na patrzeć. Maite od razu weszla w wir tańca. Paola szaleje ze swoim chłopakiem, a Sara siedzi i popija sok.
- Może zatańczysz?
- Teraz nie mogę. Piję sok
- Blagam mówiłaś, że zatańczymy.
- Stresuję się przed występem nie denerwuj mnie.
- Dasz radę. A co śpiewasz?
- Let it go.
- Twoja piosenka?
- Mhm A co jeśli zwymiotuję na scenie?
- Haha nie przesadzaj - usiadł obok koleżanki
- Pewnie myślisz, że jestem głupia
- Tak. Ała za co mnie wuderzyłaś w moje te biedne ramie?