
I poszła zanieść swoje wypracowanie. Zaniosła na biurko profesora i wróciła do pokoju. Naomi się obudziła.
N: Hej skarbie dziś twój dzień. Skończyłaś?
S: Tak koniec już tej udręki. W końcu będę mogła mieć czas dla Nathana
K: Jak dla mnie to nie wiem czy coś z tego będzie.
N: Co masz na myśli Klara?
K: No Sara i Nathan. Tyle czasu bez rozmowy i spotkań. Wypaliło się.
S: Masz rację, ale trzeba to uratować.
N: Dlatego my Ci pomożemy. Muszę się w coś ubrać. Pomożesz?
S: Jasne. Załóż to. Damon się ucieszy.
K: Ej a co powiecie na to?
S: Jest super. Trzeba tobie znaleźć w końcu chłopaka
N: Dokładnie! Podobno ma jakiś nowy do nas przyjść.
K: Wariatki, ale dziękuję. Chodźmy teraz do Nathana.
Dziewczyny ruszyły w drogę. Damon spotkał Naomi po drodze.
D: Ślicznie wyglądasz
N: Dziękuję skarbie - złożył na usta dziewczyny skromny pocałunek. Klara z Sarą postanowiły nie przeszkadzać i ruszyły dalej. Zobaczyły Nathana który słuchał muzyki.
S: Nath kochanie ty moje - rzuciła mu się na szyję.
N: Sara dawno się nie widzieliśmy. Koniec kary? - pocałował ją w czoło
S: Na szczęście tak. Jej co dziś porobimy?
N: Mamy lekcje. Historia dziewczyno egzamin.
S: Nic się nie uczyłam. Czego słuchasz?
N: Imagine Dragons- Bleeding Out
K: Znam to, na prawdę świetne
S: A ja ich nie słucham. Nie mój typ. Wolę ballady skarbie. Tobie też proponuję zacząć ich słuchać. Wiesz ile ludzi za czasów wojen słuchało ballad?
N: Zwariowałaś dziewczyno. Chodź Klara pokażę Ci moją listę.
K: No ok. A ja pokażę ci co ostatnio znalazłam fajnego. The Fray- Heartless. Jest mega.
N: Ooo znam to. - chłopak wstał, podał swój telefon koleżance i spojrzał na zdziwioną Sare.
N: Idziesz z nami skarbie?
S: Co A tak. Chodźmy. - wzięła chłopaka za rękę, ale przez cały spacer nic się nie odezwała. Oni rozmawiali o muzyce okazało się, że pojadą razem na najbliższe koncerty itd. Dziewczyna czuła, że się oddalają. Gdy trójka przyjaciół byłą już na stołówce, zamówili kanapki i picie.
K: Sara a może ty też pojedziesz z nami?
S: Gdzie?
N: No na koncerty. Sara co ty śpisz? Nie słuchasz nas.
S: Słucham. Głowa mnie tylko trochę boli.
K: A koncerty?
S: To nie mój styl. Idę do pokoju na trochę. Widzimy się na lekcji. Cześć
N: Pójść z Tobą?
K: No właśnie?
S: Nie, nie przeszkadzajcie sobie - Chłopak chciał ją pocałować. Myślała, że w usta, a on dał buziaka w policzek. Tylko policzek.
N: Jak chcesz. Do zobaczenia.
N: Bum Bum la la bum bum O kurde! Aaaa !
S: Czego się tak wydzierasz Naomi? To tylko ja w maseczce.
N: Boże widzisz, a nie grzmisz. Czekaj czekaj przecież byłaś już umalowana i ubrana. Masz czerwone oczy. Płakałaś?
S: Nie no co ty. Ten zapach maseczki jest bardzo intensywny i oczy mi się zaczerwieniły. Chciałam się odświeżyć przed historią.
N: Ta jasne, a ja jestem wróżką. Co się stało?
S: Klara i Nathan mają ze sobą tyle wspólnych pasji. A ja? Brak. Nie mam o czym z nim gadać. Bo nic nie mamy wspólnego. Jedynie trochę przeszłość. Oddaliliśmy się już i to bardzo. Czuję to. Z jego strony. Nawet już mnie nie całuje w usta. Olewa mnie.
N: Nie przesadzasz Sara? Zresztą Klara i Nathan ? No proszę cię. Ona by ci go nie odbiła.
S: Sama mi dzisiaj powiedziała, że nie ma już naszego związku.
N: Biedulka. Chodź przytul się do mnie.
Godzina 17: 00
Czerwonowłosa się przebrała. I poszła z Naomi na egzamin.

Po drodze zauważyły Nathana i Damona z Klarą. Trójka śmiała się bez opamiętania. Podeszły do nich.
Naomi: Damon mój tygrysie z czego się śmiejecie?
D: Kocie mój nawet nie wiesz co dobiło dla Nathana i Klary. Idą dzisiaj do klubu może wybierzemy się z nimi?
Sara nie przywitała się z przyjaciółmi. Stała obok i słuchała.
Naomi: No możemy iść prawda Sara?
S: Ja mam już inne plany. Nathan spędzimy razem ten wieczór?
N: No to chodź do klubu. Tam potańczymy, zabawimy się.
S: Nath chodź pogadać - dziewczyna pociągnęła chłopaka za rękę do jeszcze pustej sali
N: Sara co jest?
S: Zdradzasz mnie z Klarą?
N: Hahahahahaha co takiego? Zwariowałaś.
S: Na pewno?
N: No tak - przytulił dziewczynę.
S: To pocałuj mnie w usta. - chłopak spojrzał na dziewczynę trochę dziwnym wzrokiem, ale za chwilę dał małego całusa w usta.
S: Tylko taki? Chcę dużego całusa w usta!
N: Przestań marudzić - pocałował ją w czoło
S: Kurwa Nathan o co ci chodzi? Nie kochasz już mnie?
N: Nie wiem.
S: Ty mówisz serio?
N: Przepraszam, ale tak mało czasu ze sobą spędziliśmy. Chyba to już przyzwyczajenie. Nawet pasji nie mamy wspólnych. Nie wiem. To chyba było zwykłe zauroczenie. - Po chwili dostał w twarz z liścia.
S: A niech Cię szlak Nathan! - wybiegła.
Nie miała już sił na nic. Chciała tylko płakać i płakać. Nie mogła w to wszystko uwierzyć. Schowała się pod biurkiem i płakała. Krzyczała i płakała. Jej telefon ciągle wibrował. Nagle na jej wyświetlaczu pojawił się kontakt ' Braciszek♥' Odebrała.
S: Braciszek ? <chlip chlip> proszę, błagam zabierz mnie stąd.
- Tu nie Tomy. To my. Maite i Paola.
S: Boże dziewczyny tęsknię za wami. Myślałam, że już się nie spotkamy. Czemu dzwonicie z numeru Tomy'ego? A rozumiem dał Wam. Taka niespodzianka hihi.
Maite: Skarbie. Miał wypadek ze swoją żoną Lolą. Twój brat nie żyje.
TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT...
TWÓJ BRAT...
Paola: Halo Sara jesteś tam?! Sara słyszysz? Sara!!!
N: Mamy lekcje. Historia dziewczyno egzamin.
S: Nic się nie uczyłam. Czego słuchasz?
N: Imagine Dragons- Bleeding Out
K: Znam to, na prawdę świetne
S: A ja ich nie słucham. Nie mój typ. Wolę ballady skarbie. Tobie też proponuję zacząć ich słuchać. Wiesz ile ludzi za czasów wojen słuchało ballad?
N: Zwariowałaś dziewczyno. Chodź Klara pokażę Ci moją listę.
K: No ok. A ja pokażę ci co ostatnio znalazłam fajnego. The Fray- Heartless. Jest mega.
N: Ooo znam to. - chłopak wstał, podał swój telefon koleżance i spojrzał na zdziwioną Sare.
N: Idziesz z nami skarbie?
S: Co A tak. Chodźmy. - wzięła chłopaka za rękę, ale przez cały spacer nic się nie odezwała. Oni rozmawiali o muzyce okazało się, że pojadą razem na najbliższe koncerty itd. Dziewczyna czuła, że się oddalają. Gdy trójka przyjaciół byłą już na stołówce, zamówili kanapki i picie.
K: Sara a może ty też pojedziesz z nami?
S: Gdzie?
N: No na koncerty. Sara co ty śpisz? Nie słuchasz nas.
S: Słucham. Głowa mnie tylko trochę boli.
K: A koncerty?
S: To nie mój styl. Idę do pokoju na trochę. Widzimy się na lekcji. Cześć
N: Pójść z Tobą?
K: No właśnie?
S: Nie, nie przeszkadzajcie sobie - Chłopak chciał ją pocałować. Myślała, że w usta, a on dał buziaka w policzek. Tylko policzek.
N: Jak chcesz. Do zobaczenia.
N: Bum Bum la la bum bum O kurde! Aaaa !
S: Czego się tak wydzierasz Naomi? To tylko ja w maseczce.
N: Boże widzisz, a nie grzmisz. Czekaj czekaj przecież byłaś już umalowana i ubrana. Masz czerwone oczy. Płakałaś?
S: Nie no co ty. Ten zapach maseczki jest bardzo intensywny i oczy mi się zaczerwieniły. Chciałam się odświeżyć przed historią.
N: Ta jasne, a ja jestem wróżką. Co się stało?
S: Klara i Nathan mają ze sobą tyle wspólnych pasji. A ja? Brak. Nie mam o czym z nim gadać. Bo nic nie mamy wspólnego. Jedynie trochę przeszłość. Oddaliliśmy się już i to bardzo. Czuję to. Z jego strony. Nawet już mnie nie całuje w usta. Olewa mnie.
N: Nie przesadzasz Sara? Zresztą Klara i Nathan ? No proszę cię. Ona by ci go nie odbiła.
S: Sama mi dzisiaj powiedziała, że nie ma już naszego związku.
N: Biedulka. Chodź przytul się do mnie.
Godzina 17: 00
Czerwonowłosa się przebrała. I poszła z Naomi na egzamin.
Po drodze zauważyły Nathana i Damona z Klarą. Trójka śmiała się bez opamiętania. Podeszły do nich.
Naomi: Damon mój tygrysie z czego się śmiejecie?
D: Kocie mój nawet nie wiesz co dobiło dla Nathana i Klary. Idą dzisiaj do klubu może wybierzemy się z nimi?
Sara nie przywitała się z przyjaciółmi. Stała obok i słuchała.
Naomi: No możemy iść prawda Sara?
S: Ja mam już inne plany. Nathan spędzimy razem ten wieczór?
N: No to chodź do klubu. Tam potańczymy, zabawimy się.
S: Nath chodź pogadać - dziewczyna pociągnęła chłopaka za rękę do jeszcze pustej sali
N: Sara co jest?
S: Zdradzasz mnie z Klarą?
N: Hahahahahaha co takiego? Zwariowałaś.
S: Na pewno?
N: No tak - przytulił dziewczynę.
S: To pocałuj mnie w usta. - chłopak spojrzał na dziewczynę trochę dziwnym wzrokiem, ale za chwilę dał małego całusa w usta.
S: Tylko taki? Chcę dużego całusa w usta!
N: Przestań marudzić - pocałował ją w czoło
S: Kurwa Nathan o co ci chodzi? Nie kochasz już mnie?
N: Nie wiem.
S: Ty mówisz serio?
N: Przepraszam, ale tak mało czasu ze sobą spędziliśmy. Chyba to już przyzwyczajenie. Nawet pasji nie mamy wspólnych. Nie wiem. To chyba było zwykłe zauroczenie. - Po chwili dostał w twarz z liścia.
S: A niech Cię szlak Nathan! - wybiegła.
Nie miała już sił na nic. Chciała tylko płakać i płakać. Nie mogła w to wszystko uwierzyć. Schowała się pod biurkiem i płakała. Krzyczała i płakała. Jej telefon ciągle wibrował. Nagle na jej wyświetlaczu pojawił się kontakt ' Braciszek♥' Odebrała.
S: Braciszek ? <chlip chlip> proszę, błagam zabierz mnie stąd.
- Tu nie Tomy. To my. Maite i Paola.
S: Boże dziewczyny tęsknię za wami. Myślałam, że już się nie spotkamy. Czemu dzwonicie z numeru Tomy'ego? A rozumiem dał Wam. Taka niespodzianka hihi.
Maite: Skarbie. Miał wypadek ze swoją żoną Lolą. Twój brat nie żyje.
TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT NIE ŻYJE, TWÓJ BRAT...
TWÓJ BRAT...
Paola: Halo Sara jesteś tam?! Sara słyszysz? Sara!!!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Świetne. Mam nadzieję, że z bratem to pomyłka. Czekam na kolejny. :D
OdpowiedzUsuń